Plomby do portfeli

Czas naglił. Miał bardzo ważną misję. Indianin tutaj, na tym ustroniu, jest według wszelkiego prawdopodobieństwa gońcem między czerwonoskórymi i dlatego utrzymuję, że w pobliżu są także inni Indianie. Długi Davy gwizdnął cicho i potoczył wzrokiem dokoła. — Fatalnie, w najwyższym stopniu fatalnie! — mruknął. — Ten drab przybywa od Indian i mknie do Indian. A więc znaleźliśmy się pomiędzy nimi nie wiedząc, gdzie sterczą.

Orientacja w mieście nie jest zbyt trudna. Rab ma dwie główne, biegnące równolegle do portu ulice: ulicę Marka Oreskovica i ulicę Ive Lole Ribara. Od drugiej z wymienionych ulic odbijają pod kątem prostym plomby do portfeli uliczki ze schodami, prowadzące w górę do Ulicy Czterech Kościołów. Równie piękne, a może nawet piękniejsze są uliczki w najstarszej części miasta, usytuowanej pomiędzy portem a katedrą Marii Panny (południowy kraniec wyspy).Stolicę, tysiącletnie miasteczko Rab, można nazwać muzeum pod gołym niebem.

Upsarokowie zaś jako jeńcy pojadą między nimi. Skinął na Winnetou, który po chwili udał się ze swoim oddziałem po konie. Po ich powrocie sprowadził konie drugi oddział. W ten sposób Upsarokowie byli stale pod nadzorem i nie mieli sposobności do ucieczki. Niebawem wyruszono. Old Shatterhand zakazał swoim wymieniać imienia jego lub Winnetou. Upsarokowie nie powinni dowiedzieć się zbyt wcześnie, z kim mają walczyć. podpis wina Kuternoga efektowna ciekawie krzyczy silne harmonogramy.